Przez okno swojego biura, wzrok Jake'a utkwił w ulicy poniżej, gdy samochód Jadena odjeżdżał z piskiem opon. Jego brwi zmarszczyły się gniewnie. W tej chwili Jake desperacko pragnął mieć jakąś nadprzyrodzoną moc, która mogłaby wywrócić ten samochód i patrzeć, jak wybucha w płomieniach.
Jego paznokcie wbiły się w ciało dłoni.
Nienawidził być osaczony.
Nienawidził, gdy mu się mówiło, co ma robić, ni






