Jaden zatrzymał się przed gigantycznym drapaczem chmur. Przez chwilę siedział w samochodzie, rozważając wszystko.
Kiedyś podpisał dokument na polecenie Jake’a, który zabraniał mu stawiać stopy w tym budynku. Ale ta umowa nic dla niego nie znaczyła. Nie po tym, co zrobił Jake.
Wszedł do budynku i zaczął iść korytarzami, czując na sobie palące spojrzenia ludzi. Szepty podążały za nim jak cienie. Ale






