Tej samej nocy Guinevere Valentine, cała na czarno, wpatrywała się w swoje odbicie w potrzaskanym lustrze. Kobieta, która na nią spoglądała, nie miała nic wspólnego z dziewczyną, którą kiedyś była. W jej oczach malowała się pustka, otaczały je cienie zmęczenia i strachu, ale płonęły determinacją.
Instrukcje otrzymała tego popołudnia.
Przeczytała je raz. Potem drugi, aż słowa zaczęły tańczyć przed






