Emma zgłosiła się na ochotnika, by spędzić noc z Vivian w szpitalu. To był najmniejszy gest, na jaki mogła się zdobyć po tym wszystkim, co przeszła Vivian.
Siedziała przy jej łóżku, delikatnie osuszając ciepłym, wilgotnym ręcznikiem jej twarz i szyję.
Nagle rozdarł ciszę krzyk.
Emma znieruchomiała.
Jej dłonie zacisnęły się kurczowo na ręczniku, a serce podskoczyło jej do gardła. Przez krótką chwil






