Emma stała jak wryta na środku korytarza. Wściekłość paliła ją żywym ogniem, czuła, jakby jej pierś miała zaraz eksplodować.
Wciągała gwałtownie powietrze, próbując wyrwać się z koszmaru, ale ten rozgrywał się naprawdę, tu i teraz.
Ginewra?
Dlaczego?
To, że to właśnie Ginewra została nasłana na jej rodzinę, nie powinno jej dziwić, a jednak przeszyło ją to do szpiku kości.
Świadomość, że Annie wcią






