Strach wciąż ją palił żywym ogniem w piersi. Ktoś usiłował zabić jedną z ofiar wypadku, tylko po to, by świat znów mógł ich obwiniać. Tylko po to, by znów rozpętać na nich nagonkę.
Emma podniosła wzrok na Alexandra i nie potrafiła dłużej dusić tego w sobie. "Annie."
Alexander przytaknął. Tylko ona mogła się do tego posunąć. Odkąd tylko wyszła na wolność, nie dawali jej chwili wytchnienia, nie pozw






