Z jękiem, który rozniósł się echem po ścianach, Emma oddała mu w usta całą swoją rozkosz.
Drżała pod nim jak liście targane szalejącą burzą, oddając mu się bez reszty.
Jej palce wpiły się mocniej w jego włosy, a usta rozchyliły w ekstazie.
Alexander trzymał ją mocno, jego uścisk był jej kotwicą, gdy drżała w jego ramionach.
A kiedy poczuł, że wraca do siebie, powoli uniósł głowę znad jej ud.
Ich s






