Później tego dnia Emma stanęła za monumentalnym podium. Wszędzie roiło się od kamer i mikrofonów reporterów.
To była konferencja prasowa, do której przygotowywała się inaczej niż do wszystkich poprzednich.
Wzięła głęboki oddech, a palce lekko jej zadrżały, gdy kurczowo ściskała iPada.
Za tłumem, na antresoli, stał Alexander. W ciemnym garniturze, z założonymi rękami, patrzył na nią intensywnie. Ic






