Uśmiechnęła się szerzej, smak triumfu ostry i słodki na jej języku.
Ta podwójna kolacja sprzed kilku nocy przemknęła w jej pamięci. Emma, tak uprzejma, mimochodem wspomniała o swoich planach podróży, jakby była nietykalna.
A Annie po prostu czekała i zaatakowała we właściwym momencie…
Sięgnęła po puder na stołku, a potem zapadła się głębiej w sofę. Wciągnęła puder, jakby wdychała zwycięstwo.
Łzy i






