– Nie jestem pewna, co robić – rzucam przez ramię do Brianny. – Okno wydawało się właściwym tropem, ale tutaj niczego takiego nie czuję. Czuję się głupio. Magia wydaje się taka prosta, kiedy posługują się nią czarownice, i nie wiem, dlaczego uważałam, że łatwo mi będzie ją dostrzec, poczuć, czy cokolwiek innego, tylko ze względu na ilość czasu, jaki spędziłam w otoczeniu osób rzucających zaklęcia






