– Pobawię się trochę z dostawami antidotum – powiedział pan Garrity. – Może uda mi się stworzyć szczepionkę. Pozwólcie mi z tym poeksperymentować.
– Proszę wszystkich, aby na razie zostało to między nami – powiedziała Thea. – Nie chcemy, aby do innych watah wyciekło, że szykujemy się do wojny. Nie potrzebujemy, by ktoś nabrał wobec nas podejrzeń.
– Tak, Luno – odpowiedzieli.
– Dziękuję wam wszystk






