Thea udała się z ochroną do garażu, skąd pojechali do bram. Grupa ludzi stała tuż przed wejściem. Rozpoznała niektórych z nich z rozmowy podczas lunchu na początku tygodnia. Podeszła do nich, mając po bokach drużynę Delta.
– Przyprowadziłyśmy nasze rodziny – powiedziała jedna z dziewczyn, którą rozpoznała ze szkoły.
Thea kiwnęła głową. – Cieszę się, że udało wam się dotrzeć. Jestem Thea, przyszła






