W sobotni poranek Thea obudziła się, widząc wpatrzone w siebie trzy identyczne twarze.
– Cześć – powiedziała.
Conri przesunął palcami po skórze jej nogi. Kai obrysował jej obojczyk, a Alaric pogładził jej nagi brzuch.
– Jak się czujesz? – zapytał Kai.
– Całkiem dobrze w tej chwili.
– Jak z twoją energią? – zapytał Alaric.
– Chyba dobrze.
– Masz ochotę na randkę dzisiaj? – spytał Conri.
– Randkę?
–






