Wchodząc do sali konferencyjnej, Thea poczuła dziwne mrowienie. Miała wrażenie, że wydarzyło się tu coś wielkiego.
Poważnie wyglądający mężczyźni wchodzili gęsiego do środka, chyląc głowy przed Theą i trojaczkami. Dla każdego innego wydawaliby się onieśmielający. Thea jednak nie potrafiła ich tak postrzegać. Czuli się jak rodzina. Dziwne, zważywszy na to, że nawet nie wiedziała, czy ma jakąkolwiek






