– Najpierw Lizzy? – zapytał Kai.
– Pewnie. – Thea połączyła się z Lizzy. „Hej, tu Thea. Potrzebuję twojej pomocy. Gdzie jesteś?”
„Na treningu” – odpowiedziała Lizzy.
Thea i trojaczki wyszli na zewnątrz, a Lizzy spotkała się z nimi przy drzwiach do domu watahy.
– Co jest? – zapytała Lizzy.
– Dziś w nocy odbieramy grupę uchodźców – wyjaśniła Thea. – Potrzebujemy kogoś na miejscu, kto zajmie się nimi






