Thea i trojaczki przemienili się z powrotem w wilki i pobiegli przez las do miejsca, gdzie zostawili ubrania. Przybrali ludzką postać, ubrali się, a potem udali się do gabinetu Alfy.
Thea zobaczyła swojego ojca opierającego się o oparcie sofy. Podeszła do niego szybko i rzuciła mu się na szyję.
– Tęskniłam za tobą, tato – powiedziała.
Odwzajemnił uścisk. – Pamiętasz mnie?
Skinęła głową i wciągnęła






