– Wujek Jerry nie traktuje tego poważnie? – zapytała Thea.
– Nie, on traktuje. Chodzi o inne watahy w tamtej okolicy – wyjaśnił Beta Walter.
Thea skinęła głową.
– Nie ma absolutnie żadnych tropów co do tego, skąd ci ludzie pochodzą, gdzie się ukrywają, gdzie gromadzą, nic. Nie wiemy, kim są, jak się odnaleźli, gdzie przebywają, co planują.
– Czy czarownice mogą odczytać ziemię, zobaczyć, jakiej ma






