Grupa ruszyła. Thea zrównała się z Alessią i położyła dłoń na jej ramieniu, by ją spowolnić. Kiedy znaleźli się za resztą, Thea szepnęła tak, by tylko Alessia mogła ją usłyszeć.
— Ta dziewczyna z Półksiężyca, rozpoznajesz ją?
— Nie rozpoznaję w niej omegi ani niewolnicy — odszepnęła Alessia.
— Mam wrażenie, że jest szpiegiem — powiedziała Thea. — Masz jakieś przemyślenia na ten temat?
— To by miał






