— Możemy iść na przejażdżkę? — zapytała Arella.
— Poczekajcie sekundkę — powiedziała Thea do dziewczynek. Odwróciła się z powrotem do uchodźców. — Rozgośćcie się. Idźcie na szkolenie watahy. Zobaczymy się wieczorem na wspólnej kolacji.
Uchodźcy skinęli głowami.
— Luno, Alfowie, Alfa Sharpe jest przy bramie — jeden ze strażników przy bramie połączył się z nimi myślowo.
— Wpuśćcie go — odpowiedział






