Gdy Xavier został zamknięty w celi w lochach, Thea kazała kuchni przysłać jakąkolwiek krew zwierzęcą, jaką mieli. Podała ją przez kraty i postawiła na podłodze celi.
– Pij, Xavier – powiedziała Thea. – To świńska krew.
Xavier potrząsnął głową. – Chcę po prostu umrzeć – powiedział.
– Ja mówię, żebyśmy dali mu to, czego chce – stwierdził Kai przez więź. Wszyscy z lasu byli w lochu, obserwując.
– Nie






