– Właściwie, podoba mi się ten pomysł – powiedziała Alessia. – Pomoc nowym członkom watahy daje mi poczucie celu. Może dlatego, że sama jestem jednym z nich i jestem tu taka szczęśliwa. Chcę, żeby wszyscy inni wiedzieli, że to najlepsze miejsce. Tak. Zrobię to oficjalnie. Ale nie musisz mi płacić.
– Ile razy wstajesz w nocy, żeby komuś pomóc?
Alessia wzruszyła ramionami.
– Właśnie. To praca na peł






