W końcu wzeszło słońce.
Thea wiedziała, że wkrótce będzie musiała zająć się bieżącymi sprawami – nadciągającym napływem uchodźców ze wschodniego wybrzeża, ponowną oceną strategii po przejrzeniu nagrań i tego, czego dowiedzieli się o wrogu, a nawet żałobą watahy i wszystkich innych po śmierci Conriego oraz jego pogrzebem – ale najpierw musiała zobaczyć swoje szczenięta.
Kiedy o tym myślała, jedyne,






