Alaric odpowiedział na wezwanie. – Dobrze, moja miłości. Dobrze. Chodź tutaj. Chodź tu. – Pociągnął ją za ramię, by sprowadzić ją na swoją klatkę piersiową, i upewnił się, że ma mocny chwyt na znamieniu Conriego.
Kai zareagował chwilę później. – Tak, okej, kochanie. Mamy cię. – Zdecydował się trzymać znamię Conriego.
Thea puściła ich dłonie i nacisk zelżał.
Thea rozluźniła się, opierając o Alarica






