– Skarbie – powiedziała postać.
Thea przyglądała mu się przez chwilę, po czym postąpiła naprzód i zarzuciła mu ramiona na szyję.
– Con – powiedziała Thea.
Odwzajemnił uścisk, a ona odprężyła się w jego ramionach.
Po chwili odsunął się i spojrzał jej w oczy.
– Czy to zadziała? – zapytał.
– Nie – odparła. – Nie teraz. Jeszcze nie wiem. Po prostu... później. Idź przywitać się ze szczeniakami.
– Dobra






