– Jesteś Alfą. Powiedz mu, czego potrzebuje – warknął Thaddeus.
– On też jest Alfą. Nie widzisz, jakie to delikatne?
– Co jest delikatnego w woli bogini?
– Odpuść, Thaddeus – rozkazałam surowym tonem. Miałam już dość tej rozmowy.
Warknął, prychnął, a potem dąsał się, ale ustąpił.
Kiedy nadeszła pora kolacji, usiadłam na wyznaczonym miejscu. Mój partner siedział na drugim końcu stołu. Nie widziałam






