PUNKT WIDZENIA ALFY LEDGERA:
Obudziłem się, widząc nad sobą Lunę Theę. Wypełniło mnie uczucie spokoju.
– Nic ci nie jest? – zapytała Luna Thea, patrząc mi intensywnie w oczy. Czułem się, jakby przeszukiwała moją duszę, zanurzała się w niej, i było to piękne uczucie.
Przemieniłem się z powrotem w ludzką postać i rozejrzałem. Jej partnerzy i Zay otaczali ją ochronnym kordonem.
– Tak, jestem cały – o






