– Alfo Ledgerze!
Spojrzałem w stronę głosu. Alfa Alaric trzymał rękę w górze, machając, by zwrócić moją uwagę, i przedzierał się przez tłum w moim kierunku.
– Dołącz do nas – powiedział, gdy do mnie dotarł. – Mamy stolik.
– Z przyjemnością – odparłem.
– Zaczynamy poranny trening jutro wcześnie rano. Będziesz, prawda?
– Oczywiście.
W tym momencie barman postawił przede mną drinka. Podziękowałem mu,






