PUNKT WIDZENIA ALFY STOLLA:
Pojechałem do domu, wziąłem prysznic i upewniłem się, że wszystko jest gotowe. W moim stadzie było spokojnie. Żadnych doniesień o nadużyciach. Stara gwardia rzadko się pokazywała. Zaczęliśmy organizować wspólne kolacje watahy i ponownie przejęliśmy części wspólne w domu stada. Widywałem o wiele więcej członków watahy i wszyscy wydawali się szczęśliwi. Integrowali się ba






