– Na to wygląda. A co z twoim czasem z…
– Świetnie – przerwałem mu. – Było niesamowicie, naprawdę.
– To dlaczego nie wyglądasz na szczęśliwego? – Potarł siwiejącą brodę na podbródku.
– Bo nie jesteśmy razem.
– Teraz? Czy na stałe?
– Nie wiem.
– Przykro mi.
Skinąłem głową.
Tej nocy nie mogłem zasnąć. Moje łóżko wydawało się zimne i puste bez Stolla. Nie mogłem tego znnieść. Wstałem z łóżka i poszed






