PUNKT WIDZENIA ALFY STOLLA:
Atmosfera na placu treningowym była napięta. Adam i Abe chodzili tam i z powrotem wzdłuż linii bocznej boiska, mrucząc coś do siebie. Członkowie watahy starali się ich ignorować, ale byli wyraźnie zirytowani. Beta Justin utkwił wzrok w dwóch weteranach, stojąc na czele grupy treningowej.
– Wystarczy – zawołałem do Adama i Abe'a z przeciwległej strony boiska. – Wystarcza






