Zdając sobie sprawę, że nie uda jej się sprowokować Hannah do reakcji, Regina odwróciła się na pięcie i odeszła z furią.
Hannah odetchnęła z ulgą, poprawiła makijaż i wyszła z łazienki.
Zanim w ogóle zdążyła usiąść przy swoim biurku, Bob wpadł zły jak osa i rzucił na nie teczkę.
– Do mojego biura, w tej chwili!
Hannah wzdrygnęła się lekko i szybko poszła za nim. Regina, gdy ją mijała, zrobiła do n






