Wstała i odetchnęła z ogromną ulgą. – Bardzo dziękuję za poświęcony czas, panie Norton. Zlecę komuś przesłanie panu egzemplarza następnego numeru, gdy tylko się ukaże.
– Jasne. – Fabian ponownie rzucił okiem na zegarek i kontynuował: – Zjadłabyś ze mną lunch?
– Nie, muszę już wracać do pracy – odpowiedziała Hannah bez cienia wahania i szybko wybiegła.
Uśmiech na twarzy Fabiana zgasł; patrzył, jak






