Hannah zachichotała i posłała jej protekcjonalne spojrzenie, mówiąc: – Jakie to niestosowne z pani strony, tak po prostu żądać przejrzenia moich rzeczy.
– Zabawne słyszeć to od paparazzo! Założę się, że czujesz się winna, bo cię zdemaskowałam! – odkrzyknęła Yvette.
– Dość tego gadania! Masz za swoje, ty suko! – Asystentka zakasała rękawy i również przygotowała się do wyrwania aparatu.
– Wygląda na






