Hannah zawstydziła się i szybko uciekła wzrokiem. – Nie... Nic takiego.
Fabian zaśmiał się cicho, a kąciki jego ust wygięły się w diabolicznym uśmiechu. – Czy masz o mnie niegrzeczne myśli, będąc zahipnotyzowaną moją urodą?
– Co... Cholera! Jesteś niezłym bezwstydnikiem – wypaliła Hannah, wydymając wargi.
– Słucham? – Fabian spojrzał na nią pytająco, bo jej nie dosłyszał.
– Nic. Więc, gdzie zjemy






