To była Yvette. Posłała Hannah poważne spojrzenie, poleciła swojej asystentce poczekać na dole i zmrużyła oczy. – Musimy porozmawiać.
Porozmawiać? Nie mamy o czym rozmawiać. Nie mam na to czasu. Wciąż zależy mi na dzisiejszej wypłacie. Pomyślała Hannah.
– Przykro mi, ale muszę pracować. Możemy porozmawiać następnym razem, gdy będę wolna. – Hannah grzecznie odrzuciła propozycję Yvette. Miała się ju






