„Zgodziłaś się?” – na jego twarzy zagościł diaboliczny uśmiech, gdy zapytał z wielkim zainteresowaniem.
Nie ma mowy, żebym przystała na to niedorzeczne żądanie! Jestem tu tylko dla łóżka.
Nie doczekał się z jej strony żadnej odpowiedzi. Uśmiechając się, pogroził jej: „Lepiej wykaż więcej inicjatywy, by mnie zadowolić. Jestem twoją ostatnią deską ratunku. Jeśli zmienię zdanie, po tobie”.
Jednak jeg






