Cholera!
Widząc, jak ciało Vivian zwijało się w męce, Finnick podjął decyzję w tej chwili, pochylając głowę, by skupić swoje ponure spojrzenie na niej.
"Vivian," wyszeptał jej imię ledwo słyszalnym głosem. W międzyczasie powoli zdjął krawat i rozpiął koszulę. "Nie miej mi za złe, że to robię, bo sama o to prosisz."
Vivian nie była w stanie zwrócić uwagi na to, co mówił, ponieważ zaraz miała straci






