Spojrzenie Jacksona zamarło, a jego oczy natychmiast przeszyło lodowate spojrzenie.
Natychmiast się odwrócił i ruszył z powrotem.
Fiona i służące usłyszały ruch i pospiesznie wyszły mu na powitanie.
– Panie Bane, dlaczego pan wraca tak późno? – zapytała ostrożnie Fiona, z łagodnym i zatroskanym wyrazem w oczach.
Pozostałe służące również obserwowały wyraz twarzy Jacksona.
Jackson podniósł obojętni






