Niemniej jednak, po przeszukaniu całej rezydencji Garrison, nigdzie nie znalazła Jacksona.
W końcu, jedna z pokojówek uprzejmie przypomniała jej, że Jackson wszedł do gabinetu wcześnie rano i jeszcze z niego nie wyszedł.
Usłyszawszy to, Oneida pospieszyła do gabinetu i już miała zapukać do drzwi.
– Pani Bane. – Victor pojawił się nagle i powoli podszedł z końca korytarza.
– Pan Jackson Bane jest t






