Nagle, ledwie drgnięcie palca Oneidy wystarczyło, by cienkie ostrze wystrzeliło z jej dłoni, by następnie z impetem wbić się w szyję wodnego potwora.
Wodny potwór wydał ryk, który zdawał się wstrząsać samą ziemią.
W tym samym momencie jego „ręka” mimowolnie rozluźniła uścisk.
Oneida wykorzystała okazję, by się uwolnić, staczając się z uniesionego więzienia na twarde podłoże poniżej.
Owe ostrze






