Yuliana zacisnęła pięści i patrzyła na Oneidę niezręcznie.
Yuliana nie chciała błagać Oneidy...
To było równoznaczne z rzuceniem swojej godności na ziemię i deptaniem jej!
Jednak jedyną osobą, która mogła jej pomóc przez to przejść, była Oneida...
Yuliana pomyślała: "Mam pecha, że Elliott nagle się tu pojawił."
Oneida spojrzała na nich spokojnie i wyglądała na obojętną. "Ponście konsekwencje własn






