Wkrótce niezliczona ilość studentów, zwabiona tytułem, kliknęła post.
Ale wtedy odkryli, że autor postu nie zamieścił żadnej treści. Poczuli się oszukani.
[Czy autor postu robi sobie z nas żarty? Tam nie ma nic.]
[To wszystko? Dałem się nabrać.]
[No dalej! Lepiej to wyjaśnij, bo inaczej wyślę ci żyletkę.]
[Nic? To jakiś żart?]
[Czy ty celowo niszczysz reputację Yuliany?]
[Wyłaź!]
Zanim Oneida zdąż






