Jej oczy, maniery, rysy...
Jackson czuł się z nimi bardzo dobrze zaznajomiony.
To była przyjemna znajomość.
To był też główny powód, dla którego postanowił jej zaufać.
Czując palące spojrzenie mężczyzny, Oneida zachowywała spokój na twarzy, ale w sercu czuła pewien niepokój.
Jackson patrzył na nią w ten sposób...
Trudno było jej tego nie zauważyć.
Czy Jackson ją rozpoznał?
Nie.
Gdyby tak było, nie






