"Nie, dziękuję." Oneida odmówiła wprost, z chłodnym spojrzeniem.
Następnie ruszyła dalej przed siebie.
"Oneido, dlaczego to robisz?" Jonas wpatrywał się w plecy Oneidy i powiedział nonszalancko: "Nie czujesz się skrzywdzona, wychodząc za mąż za niepełnosprawnego mężczyznę, takiego jak Jackson?"
Słysząc to, Oneida zamarła.
Zacisnęła pięści, a w jej oczach pojawił się zimny błysk.
"Co masz na myśli?






