Pozostali również byli oszołomieni. Patrzyli prosto na drzwi z nieskrywanym zaskoczeniem.
Jeden z inwestorów powiedział: "Pan Chaser?". Był niezwykle uradowany. Natychmiast się uśmiechnął: "Co pana tu sprowadza?".
Słysząc to, Oneida bez powodu zamarła. Podświadomie odwróciła się i spokojnie spojrzała na osobę w drzwiach.
Lekko zmrużyła oczy. Nie mogła powstrzymać się od szerokiego otwarcia oczu, g






