Z cichym szelestem Oneida lekko poruszyła smukłymi palcami i nacisnęła kartę parowania na stole.
To był zgrabny ruch.
Lucy wściekła się, widząc bezduszny i zrelaksowany wyraz twarzy Oneidy.
Usta Lucy również mimowolnie się zacisnęły.
Pomyślała: „Dlaczego Haley zawsze ma tyle szczęścia? Dlaczego to ja zawsze muszę być nieszczęśliwa, podczas gdy na nią to w ogóle nie wpływa?”
Im więcej o tym myślała






