Oneida mówiła prawdę; naprawdę nie było już żadnej świecy w pokoju. Jedyna, która została, była bezpieczna w jej posiadaniu.
Lucy zmarszczyła brwi, wyraźnie sceptyczna. Miała tendencję do sprzeciwiania się Oneidzie z zasady, a im bardziej Oneida nalegała, że nic tam nie ma, tym bardziej Lucy chciała to sama sprawdzić.
"Naprawdę nic tam nie ma?" Twarz Lucy pociemniała, gdy instynktownie spojrzała n






