Jackson spojrzał prosto na Oneidę.
Jego oczy były tak głębokie i skomplikowane.
Oneida czuła jego spojrzenie, ale celowo je ignorowała.
"Ja... wychodzę, żeby coś załatwić," Oneida zacisnęła usta i nagle powiedziała.
"Mamusiu, gdzie idziesz?" Słysząc to, Noah lekko otworzył oczy i pospiesznie zapytał.
Oneida nie odpowiedziała od razu, ale mimowolnie spojrzała na Jacksona.
Mówiła to głównie do Jacks






