Rozmyślając o tym, Oneida poczuła dreszcz podniecenia.
Wydawało się, że rozumie, czego Jackson pragnie.
Zapraszał ją, by spędziła z nim jego urodziny.
Na samą tę myśl, jej policzki zapłonęły, a dłonie nerwowo się zacisnęły.
– Pani Bane, teraz, gdy już pani wie, nie jest za późno, aby zacząć przygotowania – przypomniał jej Wiktor, zauważając jej zaskoczoną i zamyśloną minę.
– Przygotowania? – powtó






