Oneida i Jackson nie zamienili już ani słowa, kierując się do małego pokoju z boku.
Pokój był skromnie urządzony, z prostym okrągłym stołem i kilkoma krzesłami. Ładna, misterna tapeta nadawała całej przestrzeni starodawny charakter, przypominający średniowieczny zamek.
Gdy tylko weszli do środka, oboje instynktownie zamilkli – ponieważ w jednej chwili wyczuli w pokoju coś niezwykłego.
Oboje mieli






